Rise Up!

  • Belgijska firma Drunkabilly Records wypuściła kolejną ostrą pozycję. Tym razem dostajemy 13 kompozycji tria PHANTOM ROCKERS, wspierającego się w promocji albumu faktem, że jeden z muzyków to Karl Morris mający za sobą grę w... Exploited.
  • Rise Up!
Producent: Drunkabilly
Rodzaj nośnika: CD
45,00 zł
/ szt.

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dzięki integracji naszego sklepu z tanimi zwrotami Poczty Polskiej kupujesz bez stresu i obaw, że zwrot zakupionego towaru będzie problematyczny.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Po serii surfowych produkcji i rewelacyjnej płycie Cenobites belgijska firma Drunkabilly Records wypuściła kolejną ostrą pozycję. Tym razem dostajemy 13 kompozycji tria PHANTOM ROCKERS, wspierającego się w promocji albumu przypomnieniem, że jeden z muzyków, który dołączył do grupy to Karl Morris mający za sobą grę w... Exploited. Jak informuje wydawca, to właśnie jego zasługą jest oblicze jakie poznajemy na ”Rise Up”, a jest to połączenie punka, psychobilly i starego rock’n’rolla.

Płyta nie nienajgorsza ale nie jest niczym porywającym. Chyba trzeba jeszcze zaczekać aby można było z pełnym przekonaniem ocenić zespół bo to co dostajemy tym razem to - mimo wszystko - dość niespójny zlepek fascynacji muzyków, na dodatek zrealizowany w sposób, który mnie nie zachwyca. Zbyt przestrzenne brzmienie nie pasuje do wszystkich utworów, a w większości kawałków czuć brak zdecydowania w kwestiach aranżacyjnych. Nie zawsze to co klawe w kawałkach psycho musi się sprawdzić w numerach punkowych i na odwrót. Naprawdę kręci mnie fajnie zrealizowany i zaśpiewany “Mexico” z chórkami niby żywcem wyjętymi z dokonań Adam And The Ants J . Podobnie brzmi “Crash & Burn”, a niezłego kopa ma wściekły “Run For Your Life” i to jak dla mnie pierwszy prawdziwy rodzynek. Niektóre utwory utrzymane w tym samym tempie ciężko odróżnić od siebie przy pierwszych przesłuchaniach dlatego zapewne najciekawszymi wydają mi się te nieco odbiegające od tendencji dominującej. Wolniejszy i bardziej mroczny “Army of Darkness” to mój drugi faworyt. Ciekawie brzmi “Paln. Paln. Paln.” z rzeźnickimi solówkami ale przegrywa z rewelacyjnym “London Town”, szybkim i melodyjnym, gdzie proporcje psycho i punka są dobrane w sposób niemal idealny.

“Perfect Girl” to rodzynek numer cztery, a ramones-owskie “Psycho Terapy” to ciekawostka, która nie profanuje oryginału ale z nim przegrywa. Dużo ciekawiej prezentuje się clash-owski “Brand New Cadillac”, który mnie rozbroił... zatem.. rodzynek numer pięć. Jeśli te kilka plusów jest w stanie skłonić kogoś do sięgnięcia po album to zapraszam. Pewnie zawodu nie będzie ale do szału też daleko. (Dzidek)






  • Rock'n'roll man
  • Mexico
  • Crash & burn Odtwórz
  • Rockin
  • Army of darkness
  • Run for your life
  • Rise up
  • Psycho sick demon rockers Odtwórz
  • Pain, pain, pain
  • London town Odtwórz
  • Perfect girl Odtwórz
  • Psycho therapy Odtwórz
  • Brand new cadillac
Opinie naszych klientów
Zamknij
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel