Nasz bestseller

Komety (LP, limonkowy winyl, 180 g)

  • Debiutancki album warszawskich Komet, po raz pierwszy ukazał się w 2002 roku za sprawa Jimmy Jazz Records stając się natychmiast olbrzymim wydarzeniem. Płyta "Komety" okrzyknięta została pierwszym polskim albumem w stylu rockabilly....
  • Komety (LP, limonkowy winyl, 180 g)
Seria: KOMETY
Rodzaj nośnika: LP
60,00 zł
/ szt.

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dzięki integracji naszego sklepu z tanimi zwrotami Poczty Polskiej kupujesz bez stresu i obaw, że zwrot zakupionego towaru będzie problematyczny.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Debiutancki album warszawskich Komet, po raz pierwszy ukazał się w 2002 roku za sprawa Jimmy Jazz Records stając się natychmiast olbrzymim wydarzeniem. Z jednej strony Komety były nowym zespołem w którym swoją muzyczną działalność kontynuował Lesław, lider legendarnej Partii, a z drugiej płyta o tytule ... "Komety" okrzyknięta została pierwszym polskim albumem w stylu rockabilly. Choć zapewne znajda się tacy, którzy z przyjemnością wdaliby się w polemikę na temat drugiej tezy to nie sposób zanegować tego, że duch rockabilly jest tym, który unosi się nad debiutem Komet od początku do końca decydując o jej finalnym odbiorze. To oczywiście nie jedyne wpływy, którym na swoich płytach od samego początku, chętnie poddaje się Lesław bo w twórczości zarówno Partii jak i Komet zderzają się ze soba tak różne gatunki jak Punk, Country, Big Beat, Rockabilly, Soul czy nawet Ska tworząc niepowtarzalny brzmieniowy miks, który od lat jest wizytówką twórcy. "Komety" po premierze, poza stylowym zaskoczeniem, stały się także źródłem kilku nieprzemijających przebojów zespołu takich jak "Nuda, Nuda, Nuda", "Tak czy nie?", "Blue Moon" czy pochodzący z repertuaru Stan Zvezda "Król Flipperów".   

Debiut płytowy Komet mino kompaktowego wznowienia w 2006 roku, w wersji poddanej remasteringowi i wzbogaconej dwoma teledyskami, nie doczekał się dotychczas wydania winylowego. Zatem naprawiając to niedopatrzenie Jimmy Jazz Records oddaje w ręce fanów zespołu LP wytłoczony na 180 g winylu, w nakładzie 300 kopii przy czym 200 sztuk pojawi się na czarnym a 100 sztuk na kolorowym winylu.



                                                                          
                                                                                                        ************************************

Rock'n'roll nie jedno ma imię i potwierdzeniem tej tezy są dwa najnowsze produkty z rodzimego podwórka, czyli debiutanckie płyty Robotixa i Komet. O ile ta pierwsza to pełnokrwiste sajko o tyle druga pozycja legitymuje się klasycznym rodowodem, mającym swe korzenie w tradycyjnym rockabilly. Materiał zrealizowany jest w bardzo oszczędny, rzec można nawet archaiczny sposób. Tylko gitara, perkusja, kontrabas i żadnych efektów studyjnych, co ma swój niewątpliwy urok, bo siłą rzeczy nasuwają się analogie z brzmieniem lat 50-tych. Z epoką ową najbardziej kojarzy się kawałek “Lonely sky”, wywołujący u mnie ochotę na ponowny kontakt z popularną niegdyś izraelską serią filmową “Lody na patyku”, której ścieżka dźwiękowa jest najlepszym zestawem utworów w takich właśnie klimatach wczesno-rock’n’rollowo-dancingowych. Nieco bardziej agresywnie, choć nie mniej przebojowo wypadają na tym tle kawałki “Nuda, nuda, nuda”, “Graveyard Stroll” czy “Love At First Bite”, a jeszcze inne oblicze zespołu podziwiać możemy w mrocznym i, co tu dużo ukrywać, psychicznie dołującym numerze “Samobójczynie”. Płyta rodziła się w wyjątkowych bólach i w trakcie długiej ciąży poprzedzającej jej przyjście na świat zmienił się zarówno wydawca albumu jak i też korekcie uległa sama jego zawartość, w tajemniczy sposób zniknęły z niej, bowiem zapowiadane wcześniej covery Batmobile i Kryzysu. Można się tylko domyślać, że zespołowi chodziło o zachowanie jakichś rozsądnych proporcji między repertuarem własnym i obcym i dlatego też ograniczył się jedynie do trzech cudzych kompozycji z dorobku Stanu Zvezdy, Del’a Shannon’a i Elvis’a Presley’a. Miło mi w tym miejscu donieść, że z pojedynku tych dwóch ostatnich “wielkich nieobecnych” to właśnie kawałek Króla wyszedł zwycięsko. (Andrzej Kuspiel / Garaz Magazine)

  • Król Flipperów Odtwórz
  • Nuda Nuda Nuda Odtwórz
  • Samobójczynie
  • Graveyard Stroll Odtwórz
  • Lonely Sky
  • Tak czy nie?
  • Blue Moon Odtwórz
  • Love At First Bite
  • Gdzie ona jest? Odtwórz
  • Runaway
  • Komet Attack
Opinie naszych klientów
Zamknij
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel