Komety (Remasterowane + bonusy video)

  • Rock'n'roll nie jedno ma imię i potwierdzeniem tej tezy są dwa najnowsze produkty z rodzimego podwórka, czyli debiutanckie płyty Robotixa i Komet. O ile ta pierwsza to pełnokrwiste sajko o tyle druga pozycja legitymuje się klasycznym rodowodem, mającym...
  • Komety (Remasterowane + bonusy video)
Seria: KOMETY
Rodzaj nośnika: CD
30,00 zł
/ szt.

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dzięki integracji naszego sklepu z tanimi zwrotami Poczty Polskiej kupujesz bez stresu i obaw, że zwrot zakupionego towaru będzie problematyczny.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Rock'n'roll nie jedno ma imię i potwierdzeniem tej tezy są dwa najnowsze produkty z rodzimego podwórka, czyli debiutanckie płyty Robotixa i Komet. O ile ta pierwsza to pełnokrwiste sajko o tyle druga pozycja legitymuje się klasycznym rodowodem, mającym swe korzenie w tradycyjnym rockabilly. Materiał zrealizowany jest w bardzo oszczędny, rzec można nawet archaiczny sposób. Tylko gitara, perkusja, kontrabas i żadnych efektów studyjnych, co ma swój niewątpliwy urok, bo siłą rzeczy nasuwają się analogie z brzmieniem lat 50-tych. Z epoką ową najbardziej kojarzy się kawałek “Lonely sky”, wywołujący u mnie ochotę na ponowny kontakt z popularną niegdyś izraelską serią filmową “Lody na patyku”, której ścieżka dźwiękowa jest najlepszym zestawem utworów w takich właśnie klimatach wczesno-rock’n’rollowo-dancingowych. Nieco bardziej agresywnie, choć nie mniej przebojowo wypadają na tym tle kawałki “Nuda, nuda, nuda”, “Graveyard stroll” czy “Love at first bite”, a jeszcze inne oblicze zespołu podziwiać możemy w mrocznym i, co tu dużo ukrywać, psychicznie dołującym numerze “Samobójczynie”. Płyta rodziła się w wyjątkowych bólach i w trakcie długiej ciąży poprzedzającej jej przyjście na świat zmienił się zarówno wydawca albumu jak i też korekcie uległa sama jego zawartość, w tajemniczy sposób zniknęły z niej, bowiem zapowiadane wcześniej covery Batmobile i Kryzysu. Można się tylko domyślać, że zespołowi chodziło o zachowanie jakichś rozsądnych proporcji między repertuarem własnym i obcym i dlatego też ograniczył się jedynie do trzech cudzych kompozycji z dorobku Stanu Zvezdy, Del’a Shannon’a i Elvis’a Presley’a. Miło mi w tym miejscu donieść, że z pojedynku tych dwóch ostatnich “wielkich nieobecnych” to właśnie kawałek Króla wyszedł zwycięsko. (Andrzej Kuspiel)
(Jimmy Jazz Records, P.O. Box 184, 71-507 Szczecin 5)

  • Król Flipperów Odtwórz
  • Nuda Nuda Nuda Odtwórz
  • Samobójczynie
  • Graveyard Stroll Odtwórz
  • Lonely Sky
  • Tak czy nie?
  • Blue Moon Odtwórz
  • Love At First Bite
  • Gdzie ona jest? Odtwórz
  • Runaway
  • Teledysk - Nuda Nuda Nuda
  • Teledysk - Blue Moon
Opinie naszych klientów
Zamknij
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel