W promocji

Nic nie muszę

  • Nic nie muszę
Seria: AQQ
Gatunek: Punk, Ska
Rodzaj nośnika: CD
26,00 zł
9,99 zł
/ szt.
Oszczędzasz 62% (16,01 zł).
2500 pkt.
99.90 pkt.

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dzięki integracji naszego sklepu z tanimi zwrotami Poczty Polskiej kupujesz bez stresu i obaw, że zwrot zakupionego towaru będzie problematyczny.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Niewiele wiem o tym zespole, poza tym, że pochodzi z Płocka, i że w jego szeregach znaleźli się muzycy związani wcześniej z Farben Lehre i Podwórkowymi Chuliganami. Ta muzyczna przeszłość nie znajduje specjalnego odbicia w repertuarze zespołu, bo wprawdzie podobnie jak u wyżej wymienionych dominuje w nim melodyjny punk-rock okraszony szczyptą reggae i ska to jednak wyraźniejszych nawiązań brak. Nie jest to płyta adresowana muzycznie i tekstowo akurat do mnie, ale zespół wie, jaki użytek robić ze swoich instrumentów, produkcja krążka jest bardzo przyzwoita, a i kilka wpadających w ucho melodii daje się na nim znaleźć. Słuchając ich nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że niektóre riffy, refreny lub ogólnie klimat nagrań nie są mi całkiem obce. Jako że uczucie owo przy kolejnych przesłuchaniach za cholerę nie chciało ustąpić, więc przy użyciu Geriavitu i domowej płytoteki odnalazłem kilku sprawców tego zamieszania. W otwierającym płytę utworze „Nic nie muszę” pobrzmiewa echo „Clampdown” The Clash, kawałek „Kieszenie” mocno trąca nagraniami baskijskiego Skalariaka, w „Piosence o Wszawie” kłania się „Mensis marauders” Angelic Upstarts, a w „Kolejnym dniu” ni mniej ni więcej tylko sami Sex Pistols z „God save the queen”. Polski punk lat 80-tych też chyba kapeli jest dość bliski, bo „Rzeka przemocy” ma klimat jak najbardziej „dezerterowski”, a utworowi „Mamy czas” patronuje Karcer. Nie są to w żadnym wypadku covery i być może skojarzenia te są całkowicie przypadkowe i dla grupy krzywdzące, ale tak to czasem bywa, że czym skorupka za młodu nasiąknie... (Andrzej Kuspiel)

  • Klatko Ska
  • Nic nie muszę Odtwórz
  • Kieszenie Odtwórz
  • Piosenka o Wszawie
  • Czeskie teleferie
  • Kolorowe gazety Odtwórz
  • Nuda Odtwórz
  • Granica mentalna
  • Kolejny dzień
  • Niezależnie zależni Odtwórz
  • Olewacka Odtwórz
  • Rzeka przemocy
  • Mamy czas
  • Parasol
  • Positiv prąd Odtwórz
Opinie naszych klientów
Zamknij
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel